Książka: W cieniu znikającego świata

Hwang Jungeun, Sto cieni, tłum. Dominika Chybowska-Jang, Wydawnictwo Tajfuny, Warszawa 2026

 

Już pierwsze spotkanie z książką Sto cieni jest magiczne: przyciąga ona spojrzenie piękną, minimalistyczną okładką i subtelnym, złotym napisem, który zdaje się obiecywać historię równie delikatną, co niepokojącą. I rzeczywiście, powieść Hwang Jungeun wciąga czytelnika w świat na granicy jawy i snu, gdzie codzienność przeplata się z czymś trudnym do uchwycenia i nazwania.

To opowieść o dwojgu ludzi, których relacja rozwija się w cieniu miejsca skazanego na zniknięcie – starego kompleksu handlowego w Seulu. Wśród ciasnych przejść, zagraconych sklepów i migoczących neonów rodzi się coś kruchego, a jednocześnie uparcie trwającego. Autorka buduje atmosferę nieustannego zagrożenia, jakby nad bohaterami wisiało coś więcej niż tylko widmo wyburzenia – jakby sam świat powoli się rozmywał.

Sto cieni to nie tylko historia miłosna, lecz także subtelna refleksja nad przemijaniem, ubóstwem i zmianami we współczesnej Korei Południowej, które wypierają to, co stare i niewygodne. Język powieści jest oszczędny, a jednocześnie pełen niedopowiedzeń, przez co czytelnik sam musi odnaleźć sens wśród półcieni i metafor. To książka dla tych, którzy lubią zatrzymać się na chwilę, wsłuchać w ciszę i odnaleźć znaczenie w tym, co ulotne – tych, którzy wierzą, że literatura potrafi delikatnie, ale skutecznie poruszyć rzeczywistość.