Nasza marka jest próbą pokazania, że można działać inaczej. Czytaj dalej.
"Żelaznym rytuałem jest cotygodniowe spotkanie całej załogi Królikarni. Staram się, żeby było demokratyczne i żebyśmy wspólnie wypracowywali decyzje". Czytaj dalej.
3 grudniowe miniodkrycia. Wszystkie do domu. Coś dla nosa i dla oka. Czytaj dalej.
Święta coraz bliżej, dlatego dziś pierwsza tura moich wybrańców pod choinkę. Parę polskich marek, które odkryłam całkiem niedawno. Czytaj dalej.
"Gdy zostałam dyrektorką miałam 27 lat. Cricoteka była wtedy o wiele mniejszą instytucją, jednak odpowiedzialny tytuł dyrektorski stanowił dla mnie spore wyzwanie".
Czytaj dalej.
W przeładowanych krajobrazach miejskich azjatyckich metropolii próżno szukać odpoczynku dla oka. Szanghaj, Seul, Tokio, Hongkong - wszystkie działają podobnie. Czytaj dalej.
Trzy marki, które wpadły nam w oko na TRŁ. Czytaj dalej.










